Witajcie w Knoxville!

To trzecie największe miasto w stanie Tennessee. Zdecydowanie warte tego, by się w nim zatrzymać i samemu sprawdzić, czym żyje amerykańskie Południe!

Wschodnie Tennessee w ostatnim tygodniu było dla mediów na całym świecie naprawdę gorącym tematem. I to – niestety – bardzo dosłownie. W tamtejszym parku narodowym Great Smoky Mountains i miejscowości Gatlinburg wybuchły ogromne pożary. Tysiące mieszkańców i turystów musiało zostać ewakuowanych.

Tak się złożyło, że dokładnie w tym samym czasie i w tym samym regionie przebywałam i ja. Dokładnie – w Knoxville, godzinę drogi od Gatlinburga. Na szczęście jednak, tu pożary nie dotarły, choć oczywiście całe miasto bez przerwy o nich dyskutowało. Nie było jednak przeszkód, bym mogła się tym miastem porządnie nacieszyć.

Knoxville 1

Bardzo mnie to Knoxville ciekawiło od samego początku. Po stanie Tennesse podróżowałam już dwa lata temu (byłam wtedy w Mephis i w Nashville), zastanawiałam się więc, czy to miasto może mnie jeszcze czymś zaskoczyć. W momencie przyjazdu, nie wiedziałam o nim prawie nic. Tylko tyle, że:

  1. jak na amerykańskie warunki jest to miasto bardzo niewielkie – 180 tysięcy mieszkańców, czyli zaledwie 3 razy więcej niż np. w podwarszawskim Legionowie;
  2. w okolicy znajduje się tzw. trupia farma, czyli ośrodek, w którym bada się zwłoki w poszczególnych stadiach rozkładu – hm… jak dla pogodnej turystki to ciut za wiele;
  3. trzy godziny drogi od Knoxville położona jest miejscowość Pulaski, w której powstał Ku Klux Klan;
  4. miastem partnerskim Knoxville jest Chełm.

I tyle. Trochę mało, prawda? Prawda.

Knoxville 2

Szybko jednak okazało się, że Knoxville jest urocze i warte odwiedzin. Choćby ze względu na jego historię. Dziś – to trzecie pod względem wielkości miasto w Tennesee. W przeszłości jednak – było absolutnie najważniejsze. Założyła je pod koniec XVIII wieku administracja George’a Washingtona jako stolicę nowych, południowo-wschodnich terytoriów Ameryki. Knoxville było więc świadkiem powstania stanu Tennessee, a nawet – przez ponad 20 lat – jego pierwszą stolicą.

Knoxville 3

I jak na miasto amerykańskiego Południa przystało, historia Knoxville wypełniona jest nazwiskami wszelkiej maści artystów. Począwszy od autorki „Tajemniczego Ogrodu“ – Frances Hodgson Burnett, przez Quentina Tarantino po samą Dolly Parton.

Ta ostatnia traktowana jest w okolicy prawie jak Jezus. Nie zdziwcie się więc, jeśli miejscowi taksówkarze będą prześcigać się w opowieściach, kto ją ostatnio wiózł po okolicy i w jakich okolicznościach. Dolly jest tu niekwestionowaną królową i już. Tu – już jako 7-latka debiutowała śpiewając w lokalnych audycjach radiowych. Tu (właśnie w okolicy Great Smoky Mountains) założyła swój własny park rozrywki, o jakże wdzięcznej nazwie… Dollywood. I z tym miejscem nadal czuje się mocno związana – kilka dni temu ogłosiła, że jej fundacja przyzna półroczne zapomogi wszystkim rodzinom, które straciły swoje domy w ostatnich pożarach. Nic więc dziwnego, że ją tu kochają, prawda?

ogolne-4

Druga miłość mieszkańców Knoxville to koszykówka. I to ta w kobiecym wydaniu. Największe sportowe sukcesy w okolicy odnosi bowiem uniwersytecka drużyna Tennessee Lady Volunteers (nazywana pieszczotliwie przez kibiców Lady Vols) – ośmiokrotne zwyciężczynie pucharu krajowego. Szacuje się, że na własnym boisku dziewczyny zwyciężają ponad 90 procent meczów. A dla kibiców to i dobrze, i źle. Dobrze – bo miło widzieć, jak wygrywają „nasi“. Źle – bo mecze (takie jak ten, w którym uczestniczyłam) przez swoją jednostronność stają się nudnawe. Choć oczywiście – tylko troszeczkę. Bo trudno mówić o nudzie, jeśli jest się turystą z Polski i ma się okazję zobaczyć amerykańskie boisko z prawdziwego zdarzenia, cheerliderki w akcji – no i oczywiście hymn USA odśpiewywany przed samą rozgrywką!

Lady Vols

Istnieje też wreszcie trzecia – najbardziej oczywista miłość mieszkańców Knoxville – country. Która dziwić nie może, jeśli weźmie się pod uwagę, że ten rodzaj muzyki swoje początki ma właśnie w Tennessee. Mnie co prawda nie udało się znaleźć (jak w Nashville) miejsca, w którym organizowane są kowbojskie karaoke. Muzyka na żywo jest jednak w tutejszych barach codziennością. W jednym z nich (o nazwie: Preservation Pub), w pakiecie z muzyką country czekała mnie dodatkowa niespodzianka. Z niewiadomych powodów, na scenie, obok artysty wisiał bowiem wielki plakat z naszą Marią Skłodowską-Curie. Szkoda tylko, że większość Amerykanów nadal uznaje ją za Francuzkę.

Knoxville bar 2

Knoxville bar 1

Ile czasu potrzeba na zwiedzenie Knoxville? Cóż, w zasadzie to jeden dzień. Atrakcje turystyczne rozmieszczone są bardzo blisko siebie. Ja osobiście polecam urokliwy Market Square, na którym teraz – zimą – ustawiono lodowisko dla mieszkańców. Tu też znajdziecie pomnik lokalnych sufrażystek oraz knajpki z muzyką na żywo.

Market Square 1

Market Square 2

Warto jednak przespacerować się główną arterią (Gay Street), by zobaczyć piękny neon Tennessee Theatre. A potem – ruszyć do najstarszej części miasta – Old Knoxville, gdzie znajdziecie budynki z końca XIX wieku.

Old City 1

Old City 2

Ja niestety (z racji tego, że Knoxville odwiedziłam służbowo) nie miałam okazji wybrać się do parku narodowego Great Smoky Mountains. Lokalsi są jednak zgodni, że zdecydowanie warto. Jeśli więc kiedyś tam traficie, to koniecznie mi o tym opowiedzcie. A zresztą – mam przynajmniej pretekst, by tu powrócić!

Powiązane posty

Dodaj komentarz