Glenwood Springs – powrót do źródeł

Glenwood Springs w Colorado to jedna z najlepszych miejscówek na ukojenie ciała i duszy – za pomocą wody.  Nie ognistej :), lecz termalnej.

W ten sposób najczęściej odkrywa się skarby. Niewielkie miasteczko położone w samym środku Ameryki. Nazywa się Glenwood Springs. Ma 9000 mieszkańców i leży 1,5 kilometra nad poziomem morza. Prawdopodobnie nigdy bym tam nie trafiła, gdyby nie to, że ostatniej zimy zamarzyła mi się wyprawa do Aspen. Glenwood było po prostu na trasie, więc postanowiłam się tam zatrzymać na kilka dni. Było warto. Bardzo, bardzo warto! Nie bez powodu przecież dwa lata temu miasteczko to trafiło na 5. miejsce rankingu najlepszych do życia miejsc w Ameryce.

Historia Glenwood Springs to historia Dzikiego Zachodu w pigułce. Tyle, że z małym „twistem” w postaci gorących źródeł. W przeszłości tereny te zamieszkiwali Indianie z plemienia Ute. Ich spokojna egzystencja została jednak zakłócona w okolicach roku 1858, gdy w rejonie Pikes Peak (czyli ok. 400 km od Glenwood Springs) odkryto złoto. Wtedy to kapitan Richard Sopris (późniejszy burmistrz Denver) postanowił przybyć na te tereny w poszukiwaniu nowych źródeł tego cennego surowca. Według legendy, po przybyciu na miejsce straszliwie się rozchorował, a wtedy miejscowi Indianie uzdrowili go dzięki mocy lokalnych gorących źródeł. Które zresztą uzdrawiają do dziś. I które jednak nie są jedyną atrakcją okolicy. Oto 5 najciekawszych miejsc w Glenwood Springs.

  1. KĄP SIĘ JAK INDIANIE, CZYLI GORĄCE ŹRÓDŁA

Sielanka w wariancie „Glenwood Springs” wygląda następująco. Naokoło mróz, jakieś -15 stopni. A ty – zanurzony po szyję w gorącej wodzie – spoglądasz sobie na przysypane śniegiem góry. Do praktykowania takiej utopii w Glenwood Springs możliwości jest pod dostatkiem, bo to właśnie tu znajdziecie jedne z najgorętszych wód termalnych świata. Gdy wypływają ze źródła Yampah (w języku Indian Ute nazwa ta oznacza „wielką medycynę”), mają 50 stopni Celsjusza, ale na potrzeby tamtejszych basenów są chłodzone do około 33 stopni. Woda bogata jest w 15 minerałów, w tym: w żelazo, wapń, cynk, potas i magnez, a kąpiele relaksują ciało i duszę jak nic na świecie. Na minerałach się nie znam, ale relaks przetestowałam i potwierdzam. Najstarsze – bo istniejące od 1888 roku – termy znajdziecie pod szyldem Glenwood Hot Springs Pool (www.hotspringspool.com).

Hos springs archiwalneTo olbrzymi basen, w którym można się nie tylko pluskać, ale też potrenować pływackie umiejętności.

16901867_10210853214219512_244206295_n Znacznie nowsze – i nastawione wyłącznie na relaks – są natomiast Iron Mountain Hot Springs (www.ironmountainhotsprings.com), czyli 16 mini basenów na świeżym powietrzu położonych tuż przy brzegu rzeki Colorado. I oczywiście – z widokiem na góry.

iron mountain hot springs

 

Cena: około 20$ za całodzienny karnet

  1. POETYCKA GEOLOGIA, CZYLI GLENWOOD CAVERNS

Paradoksalnie, ruszając pod ziemię – czyli do jaskiń – w pakiecie dostaniecie najpiękniejszy panoramiczny widok na okolicę. Glenwood Caverns (www.glenwoodcaverns.com) położone są bowiem na szczycie Iron Mountain, gdzie dotrzecie dzięki lokalnej kolejce gondolowej.

Gondola

Glenwood panoramaPod ziemią jest natomiast równie malowniczo – co docenił magazyn USA Today umieszczając jaskinie z Glenwood Springs na liście 10 najciekawszych podziemnych atrakcji turystycznych.

Glenwood cavernMnie natomiast podczas samej wycieczki najbardziej zachwyciło coś, co najłatwiej podsumować hasłem: „Poetycka geologia”. Ruszając na 40-minutową wycieczkę z przewodnikiem, na pewno nie uśniecie z nudów. Bo jak to w Ameryce bywa – tamtejsi przewodnicy mają alergię na monotonne sprzedawanie faktów. Czeka Was więc show pełne żarcików, anegdot, geologicznych eksperymentów i optycznych iluzji.

Cavern christmas A w okresie Bożego Narodzenia – również świątecznych świetlnych iluminacji. W bezpośrednim sąsiedztwie jaskiń znajdziecie też park rozrywki, a w nim: tor saneczkowy, wesołe miasteczko i tym podobne atrakcje. Na które ja już, niestety, czuję się za stara.

Karuzela

KowbojCena: ok. 27$

  1. TU NOCOWAŁ TEDDY BEAR, CZYLI HOTEL COLORADO

Hotel Colorado jest najstarszym i najbardziej eleganckim hotelem w Glenwood Springs, ale to wcale nie główny (choć wciąż istotny) powód do odwiedzenia tego miejsca.

Hotel ColoradoPrzede wszystkim, warto tam zajrzeć, by poznać związaną z budynkiem historię najsłynniejszego misia świata. No to od początku. Okolice Glenwood Springs upodobał sobie prezydent Theodore Roosevelt, który przyjeżdżał tu na polowania. Pewnego dnia, wrócił z łowów z pustymi rękami, a wtedy hotelowe pokojówki – na poprawę humoru – podarowały mu w prezencie pluszowego misia. Prezydent, wraz z córką, postanowili nazwać go „Teddy” i taka to była historia.

16976271_10210853128217362_1378182207_n Mam nadzieję, że od tego momentu, prezydent Roosevelt polował już wyłącznie na pluszowe misie. Tego jednak nie wiem na sto procent. Wiem za to, że koncept Teddy Bear’a wykorzystał biznesmen Benjamin Mitchtom, który (po otrzymaniu zgody od Roosevelta) zaczął te maskotki produkować na masową skalę. A dzięki temu – dziś w lobby hotelu można podziwiać pluszowe miśki we wszystkich możliwych kostiumach i konfiguracjach.

Misie

 

  1. Misie galeriaINDIAŃSKA SAUNA, CZYLI YAMPAH VAPOR CAVES

W tym miejscu zbyt długo się nie nasiedzicie – bo sugerowany czas jednej sesji to nie więcej niż 12 minut. Ale za to – cóż to za kwadrans! Yampah Vapor Caves (yampahspa.com) to lokalne jaskinie, u których podłoża płyną gorące źródła. W efekcie – dostajemy coś w stylu sauny stworzonej siłami natury. Zabieramy ręcznik, kładziemy się na kamiennych ławkach w środku jaskini i pozwalamy parującym skałom na całe dobroczynne działanie dla naszego organizmu. Pełnia relaksu! I jedyne takie miejsce w Stanach!

GlenwoodSprings_YampahVaporCaves

Cena: 15$

  1. NASI TU BYLI, CZYLI POLSKA W GLENWOOD SPRINGS

To dla mnie największe zaskoczenie, a jednocześnie – walor Glenwood Springs. Na miejscu okazało się bowiem, że w miasteczku żyje aż 30 polskich rodzin! Większość prowadzi tu swoje biznesy. Jeśli, znużeni amerykańską kuchnią, najdzie Was ochota na domowe smaki, macie do dyspozycji restaurację Polanka, a w jej menu m.in. schabowego z ziemniakami i kapustą, pierogi czy gołąbki.

Polska restauracja w Glenwood Springs

Polacy prowadzą też w Glenwood hotele. A ja z całego serca polecam Wam ten o nazwie Caravan Inn (www.caravaninn.com). Prowadzi go jedna z najbardziej uroczych przedstawicielek amerykańskiej Polonii – Basia.

caravan innPoznałam ją na miejscu, podczas mojej zimowej wyprawy do Glenwood. Gdy opowiedziała mi fascynującą historię swojej rodziny – od razu wiedziałam, że na ten temat powstanie kolejny wpis na blogu! Ale o tym – przy kolejnej okazji!

Basia z Glenwood Springs

 

JAK DOJECHAĆ DO GLENWOOD SPRINGS?

Autobusem: Bus o wdzięcznej nazwie „Bustang” kursuje codziennie z Denver. Czas przejazdu: 6h. Cena biletu: ok. 20 dolarów

Pociągiem: Słynny pociąg California Zephyr – kursuje z Denver, a po drodze mija najbardziej malownicze tereny stanu Colorado, w tym dolinę rzeki Colorado. Czas przejazdu: 6h. Cena biletu: ok. 40 dolarów

Samochodem: z Denver – autostradą I-70E. Czas przejazdu: ok. 3 godzin

Powiązane posty

Dodaj komentarz